Tomaszów Lubelski 17-20.09.1939

Bitwa pod Tomaszowem Lubelskim.

Prezentowany tekst jest publikowany wyłącznie w celach historycznych, naukowych i edukacyjnych. W żaden sposób nie wyraża poglądów oraz przekonań członków SRH „Die Kampfgruppe Hoffmeyer”.

W tamtym czasie sytuacja rozwinęła się następująco: siły wroga są w przestrzeni pomiędzy Tomaszowem a rzeką Tanew. Dążą oni do do okrążenia. Na południu znajduje się niemiecka grupa pancerna i motorowa, która zmierza z wyprzedzeniem na Tomaszów. VIII Korpus atakuje od południowego zachodu i od zachodu. Na prawym skrzydle VIII Korpusu znajduje się 28 Dywizja, która walczy o przejście na rzece Tanew do Osuchy i Markowic. A więc bitwa o Tomaszów rozpoczęła się. Ale nie ramię w ramię lecz na dużej powierzchni, która podzieliła pułk. Nie szybko i niełatwo trwa ofensywa regimentu marszowego tak dużej dywizji. Major Hoffmeyer jako straż tylna 17 września przejdzie ze swoim batalionem bardzo uciążliwy marsz nocny na bardzo zniszczonych drogach przez poprzednie oddziały marszowe. Musieli iść na południowy zachód by trafić do Tarnogrodu, stamtąd wysyła resztę swojego batalionu do Różańca, gdzie zostaną zakwaterowani. Od artylerii (II/AR 28) dowiaduje się, że oddział motorowy IR 83 został wysłany z zadaniem zdobycia drogi do mostu i utworzenia przyczółku na rzece. Major Hoffmeyer jedzie konno z adiutantem z zamiarem połączenia tego oddziału motorowego ze swoim oddziałem. Nad polami zalanymi wodą w okolicach północnego Tarnogrodu w tym czasie była gęsta mgła. Między stogami siana znajdował się pojedynczy czołg rozpoznawczy. Major Hoffmeyer podjechał by przyjrzeć się mu z bliska, gdy okazało się że ów czołg jest polski. Zapukał w pancerz batem ale nic nie odpowiedziało. Czołg był porzucony. Tak samo reszta sprzętu. Poszukiwania jednak ustają, ponieważ wartownik z kwater żołnierzy przyjeżdża do majora i melduje, że chronią oni Różańca przed ogniem nieprzyjaciela. Tak samo północny Batalion. IR 83 walczy z wrogiem,
a od rzeki Tanew oddziały pancerne atakują na południu. Batalion z IR 83 zostanie przerzucony. Od razu do regimentu zostaje wysłany rozkaz: Wróg przedziera się przez Chmielek  i Łukową. Połączenie z IR 7 zostaje przerwane. III/49 IR powinien zdobyć Chmielek i połączyć się z prawym sąsiadem (IR 7). Od razu major Hoffmeyer kazał swojemu Batalionowi wymaszerować i iść na Chmielek. Batalion oczyścił wioskę w ciężkiej walce pomiędzy wiejskimi chatami. Mieszkańcy wioski byli zamknięci w kościele, ponieważ cywile również brali udział
w walce. Oberleutnant John z AR 28 został wyzwolony. Polacy dotkliwie go ranili, okradli i był przez nich źle traktowany. Podczas ciężkiej bitwy dostał się w ręce Polaków. Już od 15/16 września był w Batalionie Bienecka. Ciężko było wyprowadzić ludzi z II/49 IR z lasu na północ od Łukowy, Chmielka i Podsośnina. O poranku 17.09 atak nieprzyjaciela na Łukowa był słabszy. Wynik ataku III/49 IR na Chmielek – Major Bieneck otrzymuje w południe wiadomość z sztabu IR 7. Generalmajor Boysen wydaje rozkaz ataku na most do Osuchy, most zostaje zdobyty i jest w naszych rękach, było to ogromnie ważne dla całej dywizji. Major Bieneck siedzi po obu stronach drogi na Osuchy, po prawej znajduje się 6 Kompania Obl Kappe a po lewej 1 Kompania Obl Prussoga. Sztab Batalionu, 4 i 5 Kompania podążają za środkowym uderzeniem. Podczas przekraczania szerokiej doliny Tanwi 1 Kompania próbowała ze wschodniej strony Podsośnicy zdobyć przyczółek na moście ale spotkała się z ogniem karabinowym. Dobrze wspierana przez 4 Kompanie, 1 Kompania zaatakowała wroga i odepchnęła go mimo silnej obrony. Tymczasem 6 Kompania pomimo okrutnej walki pośpieszyła na most a tam kilku, którym udało się wydostać spod ognia wysadzili most i utworzyli przyczółek we wsi Osuchy. Utrzymali go nawet przeciwko silnemu atakowi Polaków. Major Bieneck zabrał resztę Kompanii przez rzekę. Posiłki, które zostały wysłane do Osuchy znalazły się pod ogniem Polaków i musiały się wycofać. Wtedy “Stary Ojciec” Bieneck powiedział z wielkim spokojem: “My piechociarze jesteśmy opanowani.”, i po tych słowach jego oddziały otoczyły Polaków. Te słowa rozbrzmiały w całym regimencie. Przyczółek był niezwykle kłopotliwy dla Polaków. Atakowali go ciężkim ogniem, wielokrotnie lecz bez powodzenia. 18.09 powrócił Batalion aby pomóc w oczyszczaniu dużych powierzchni leśnych na północny wschód od rzeki Tanew.
Nocą IR7 zaatakował na skraju lasu w pobliżu Hamerni, gdzie Batalion Hoffmeyera brał udział w ciężkich walkach. Ponieważ początkowo nie było wrogiego kontaktu, skierował się do Hamerni w długiej marszowej kolumnie na zachód od rzeki Sopot. Tam dostał zadanie by dostać się do mostu na Sopocie, na południe od mostu. Nagle ogień z lewej flanki. Położenie Batalionu jest niekorzystne, gdyż jest mnóstwo pojazdów ale nasi żołnierze natychmiast podejmują walkę. Nie ma żadnej paniki. Strzelcy natychmiast podejmują walkę. Pojazdy skręcają i szukają osłony. Następnie major Hooffmeyer nakazuje atak. Wróg zostaje odepchnięty na północ i odnosi znaczne straty. Po osiągnięciu linii lasu nowy wróg był widoczny na wysokości wsi Józefów. Major Hoffmeyer rozważał: atakować dalej czy przerwać atak? Zdecydował zaatakować, lecz część Batalionu została wycofana a brak ognia artyleryjskiego doprowadził do odwrotu grupy Hoffmeyera. Dopiero atak Stukasów przyniósł ulgę atakującym i rozwiązał siły wroga. Po tym bombardowaniu Polacy nie umieli się zebrać. Po południu Batalion dotarł do dowódcy przyczółku na moście. Polacy spalili most, który Pionierzy zbudowali z drewna. Tuż przed świtem Batalion otrzymał nowy rozkaz:
W Tomaszowie mieści się ogromna grupa wroga. Obok Skwarków jest wyłom w naszej linii okrążenia. Musicie natychmiast zamknąć tą lukę. Batalion wyruszył bez pojazdów, gdyż te zostały na Sopocie w razie ataku nieprzyjaciela. Na miejscu nie doszło do kontaktu z wrogiem.
Od krawędzi lasu na południe od wioski i torów kolejowych Batalion znalazł się pod ogniem wroga. Batalion natychmiast podjął walkę. Ponieważ zapadł zmrok niemożna było ustalić siły wroga i kierunku ostrzału. Nasze naloty zostały skierowane na dworzec kolejowy gdzie znajdowało się polskie dowództwo. Czy opór Polaków został złamany? Czy skapitulują?

 

Ok 21:00 Polacy wysłali parlamentariusza. Oferował on poddanie oddziałów w lesie. Dalszy opór był bezcelowy. Major Hoffmeyer zaakceptował kapitulację oddziału ale pozostawił oddział gotowy do działania. W nocy strzały ucichły i już rano zapanował spokój.
Wcześnie rano 19.09 otrzymaliśmy rozkaz ze Sztabu Dywizji: Natychmiast bez względu na sytuację w Skwarkach maszerować na Narol
i Bełżec, przedstawić meldunki o wyłomie w naszych liniach. Major Hoffmeyer rozkazał natychmiastowy wymarsz i przekazał Polaków Hpt Oderowi. Potem podąża za kolumną jeńców i przedostaje się za linie wroga. Zug 2/49 IR pozostał z Hpt Oderem. Gdy Batalion miał rozpocząć wymarsz rozpoczęła się polska kapitulacja. Nasze pojazdy wypchnęły z lasu polską piechotę. Major Hoffmeyer rozkazał im zgrupować się
na polu w Skwarkach i oddać broń. Kolejna sytuacja została rozwiązana. W Paarach Batalion napotkał polską jednostkę, która odpoczywała. Batalion nie przejmuje się tym, zakładając, że należą oni do polskiej jednostki wysłanej na Skwarki. Dowódca Batalionu znalazł się pod ostrzałem broni ręcznej ale nasze siły natychmiast odpowiedziały ogniem. Polacy wycofali się. Miasto paliło się. Nagle nadszedł meldunek,
że polska kawaleria zaatakowała Paary. Hpt Oder został zabity a część pojazdów się pali. Major Hoffmeyer wysłał Leutnanta Biedermana
z pomocą, a sam wyruszył na Bełżec. W marszu otrzymał rozkaz: Walki na zachód od Tomaszowa zostały zakończone. Połączcie się z rezerwą Dywizji i podążajcie na Bełżec. Późnym wieczorem Batalion otrzymał raport o sytuacji w Bełżcu. W nocy dowódca kolonii amunicyjnej zameldował, że obok Tomaszowa będzie jeszcze gwałtowna walka. W zestawieniu ostatnich rozkazów major Hoffmeyer stwierdził, że nowy rozkaz jest niedopuszczalny. Trochę później Kradmelder z regimentu marszowego przybył z wezwaniem do pomocy od generała von Rothkircha: Kampfgruppe jest w ciężkiej bitwie z wrogiem. Jeśli to możliwe Batalion ma natychmiast przybyć z pomocą. Major Hoffmeyer natychmiast zaalarmował Batalion i rozkazał wymarsz na Tomaszów. Sam pojechał konno z adiutantem na Tomaszów do regimentu.
Tam otrzymał rozkaz zastąpienia regimentu marszowego w południowo zachodniej części Tomaszowa i przejąć obronę frontu na południowy zachód. Z najbliższej części Batalionu major Hoffmeyer ustawił 9 Kompanie po prawej stronie. Właśnie przygotowali się na walkę z wrogiem, który rozwinął się z terenów leśnych na południowy zachód od Tomaszowa. 9 Kompania zmagała się z gwałtownymi atakami. Między innymi Oberleutnant Riedinger i Leutnant Wolfert zostali ciężko ranni. Po południu walka wybuchła na dobre. Gdy regiment marszowy opanował
już kryzys do walki wkroczył III./49 IR. Ważną rolę w tym odegrał Batalion Schuberta. Oberstleutnant Schubert pisze o tym tak: 18.09 zostaje rozstawiony w następujący sposób; 3 Kompania i połowa połowa 8./49 IR w Narolu zabezpieczają Hute Różaniecką od północy;
7 Kompania w reszta 8./49 IR w Plazowiu zabezpieczają Rudę Różaniecką i Sztab I./49 IR z IG-Zug i Pak-Zug które stacjonowały w Narolu. 10 Kompania znajdowała się w Różańcu. O 11:00 przybył rozkaz z regimentu: Wróg zmierza w kierunku północno zachodnim na Paary.
Część sił ma natychmiast udać się na Narol! Cały Batalion wysłać na Bełżec i Tomaszów, obok Jezierni na północy i północnym wschodzie spotkać się naprzeciw wroga. Oberstleutnant Schubert powinien połączyć 2 Brygadę Pancerną z XXII Korpusu z resztą Batalionu.
Batalion ma zostać wysłany do Tomaszowa. Marsz 3 Kompani na Paary został odwołany. Południowy Tomaszów objął Panzer Regimenet 3 Oberstleutnanta Schuberta. Jego lokalizacja nie była do końca jasna. Wydaje się, że Tomaszów wkrótce trafi w niemieckie ręce.
Na wschodzie prawdopodobnie jest już wróg. Część Schutze-Regiment 11 pozostała na północ od Tomaszowa. Panzer Regiment powinien atakować od północnego zachodu. Drogi do Tomaszowa są zapchane przez ciężkie pojazdy, głównie przez zaopatrzenie armii 5./IR 7, włączony do Batalionu, został skierowany do lasu, kilometr na północ od Tomaszowa. Mieli oni zabezpieczyć przybycie i rozładunek reszty Batalionu. Na zachodzie Batalion oczyszcza teren z wroga, a po lewej 11 Regiment zmierza do linii obronnych w Kolonii Rogożna. Schutzen-Regiment 11 zostaje wysłany na prawą stronę Rogożna. Oberstleutnant Schubert wycofał z Narolu część Batalionu (5./IR7 i połowa 8./IR49). Dowódca Batalionu postanawia nie czekać na przybycie tych jednostek. Dowództwo osadziło 3./49IR i 5./7IR na zachodzie Tomaszowa
w Rogożnie (na skrzyżowaniu). Generał von Rotkirch, który przybył do lasu zatwierdził rozkazy dowództwa. O 15:30 stawiła się Kompania. Na zachodnim obrzeżu Tomaszowa w lesie rozproszeni byli Polacy. W lesie napotkano ofiary z 11 Regimentu i 3 Regimentu Pancernego. Polaków rozbito. Odzyskano również 20 rannych Niemców. Kiedy Batalion wyszedł z lasu na południowy zachód od Rogożna otwarto ogień
z Kolonii Rogożna i z krawędzi lasu. Rogożno zajął 5./7IR i 3./49IR, a wioski na północ zostały zajęte tuż przed świtem. Polski atak skierowano głównie na 5./7IR z północy Rogożna. Później Polacy zaatakowali 3./49IR za zachodnim krańcu wioski. Drogę do wsi zdominowały wrogie karabiny maszynowe. Śmiertelnie ranny został lekarz batalionowy, Dr. Papesch. Pozycja Batalionu stała się cieżka.
W płonącej wiosce widoczny jest każdy ruch wroga. 5./7IR i 3./49IR wsparte artylerią i moździerzami próbują napierać do przodu. 3./49IR melduje, że może zostać okrążony od południa. Między 5./7IR a 3./49IR powstaje luka do 700m. Sztab Batalionu natychmiast nakazuje usunięcie tej luki. Ale także prawa flanka Batalionu jest otwarta. Pomimo wszelkich starań nie można nawiązać połączenia z 11 Schutzen-Regiment. Wreszcie w ostatniej chwili spotykają się 7./- i reszta 8./49IR. Pomimo trwającego marszu Oberstleutnant Schubert nakazał atak 7./- z lewej flanki obok 3 Kompani i wyrzucić wroga z Rogożna. Ale 7./- pozostaje dalej w defensywie. Ponieważ artyleria nie może zapewnić wsparcia z powodu ciemności na pierwszej linii 3 Kompani rozmieszczone są karabiny maszynowe. Są zaskakująco skuteczne. Biorąc pod uwagę słabą pozycję Batalionu generał von Rotkirch zdecydował o odwrocie imo obsadzeniu bardziej korzystnego punktu obronnego na północno zachodniej części Tomaszowa. Od 00:30 trwał odwrót. Północno zachodnim skrajem Tomaszowa wycofywała się 3 Kompania.
Nie powróci ona do 1:15 więc grupa rowerowa zakryje jej ruch. Odrzucenie wroga zależy od planu. W nowym planie 5./7IR ustawia się na prawej flance, 7./- i 8./49IR na lewej flance. Piechota Mohrkego jest rezerwą. Już o godzinie 3:00 7./49IR spotyka się z silnym atakiem piechoty i czołgów. Obok głównej linii walk można było obejść Polaków. 3 Panzer Regiment stanowi cenną pomoc w tej walce. W ten sposób przechwycono baterię zmotoryzowaną wroga. Wróg dwukrotnie ponowił atak ale zawsze bez powodzenia. Przed świtem walka ustaje
i Batalion lepiej się okopuje. Możliwy jest kontakt z sąsiadami. W czasie bitwy o Tomaszów stanął żywy ogień wywołany przez artylerie. Ostrzał wstrzymano na cały następny dzień. 20.09 wróg zaatakował całą długością frontu, gdzie był Batalion. O 5:00 porankiem rozpoczął się 4 atak. Pomimo odwagi Polakom nie udało się nic osiągnąć. o 9:00 Oberstleutnant Schubert nakazał grupie czołgów przeszukać Rogożno. Wschodnia część wsi była już opanowana. Zastali tam przechwyceni jeńcy z bronią. 5./7IR i 3./49IR zajmują bez większego oporu skrzyżowanie w Rogożnie. Rano o 11:30 w samochodzie pojawia się polski podpułkownik z białą flagą aby w imieniu dowódcy Armii Południe gen. Piskora skontaktować się z niemieckim dowództwem. Oberstleutnant Schubert od razu zameldował o tym generałowi von Rothkirchowi. Dowódca 28 Dywizji przeprowadził następnie negocjacje w Tomaszowie. Parlamentariusz chce wrócić do Tomaszowa o godz. 14 i potwierdzić warunki przyjęcia kapitulacji. Wojsku nakazuje się wstrzymanie ognia i otwarcie go tylko w przypadku ataku. Kiedy parlamentariusz
nie powraca, Oberstleutnant dostaje od dowódcy dywizji Generalleutnanta von Obstfeldera rozkaz by określić przyczyny niepowodzenia. Schubert wraz z Hauptmanem Veberscharem wyruszają w drogę. Po drodze trafiają na porzucone polskie pojazdy. Polacy zbierają się
w kierunku zachodnim. Od Dywizji Oberstleutnant Schubert dowiedział się, że kapitulacja została zakończona, a polskie wojsko jest już transportowane do obozów jenieckich.